| Nie wiem czemu ale kurwa miałem już kilka sekretarek w różnym wieku, panny, mężatki, rozwódki i wszystkie zmuszały mnie i nakłaniały do ruchania ich. ta młoda prosto po szkole było nawet miło dupczyć bo byla taka ciasna i miała ładne duże twarde piersi, i to było niezwykle miłe doznanie. ta rozwódka zaś miała tak wyjebana cipe że myślałem że wsadzam go w wiadro, musiałem ciągle ja prosić by mocno zaciskała miesnie pochwy bo nie umiałem sie w niej spuścić. Młoda mężatka była nezwykle atrakcyjna, szczupła 45kg z biustem chyba 5 czy 6, cipka zawsze zadbana ładnie wydepilowana, żadnego włoska, wiecznie mokra ale przez nia znienawidziłem pomidory. Przynosiła je codziennie kilogramami i kazała mi je jesć, mówiła że jak robi mi loda to sperma ma tak zajebisty smak że nie moze sie powstrzymać przed połknięciem jej, mowiła że mężowi w życiu by nie wzieła do buzi jego obrzydliwego kutasa. najgorsza była tak 35 letnia mężatka z dwójka dzieci, cycki jak dwie duze skarpety kończyły się przy pępku, na brzuchu udach i pośladkach rozstępy jak z jakiegoś horroru, a cipa wstrętna gęsto zarośnieta i taka jakaś rozmymłana że mozna się było pożygać na samą myś że musze tam wsadzić kutasa. Cholerna przechera, powiedziała że jak ja szef nie będę dmuchał swojej sekretarki to oskarży mnie o molestowanie, na szczęscie udało mi się chyba ją zapłodnić, jako wyprawkę dałem jej 50 tys zł i odeszła zadowolona z pracy. Taaaak, panowie seks z sekretarką w biurze różne ma oblicza. Być szefem nie jest latwo, bo jak tu dogodzić każdej swojej sekretarce ? najlepsza była by automatyczna ale żadna automatyczna sekretarka nie umie robić loda z połykiem i nie jęczy namiętnie w chwili orgazmu |